Czwartek, 6 sierpnia 2026
Imieniny: Jakub, Sława, Oktawian
Polityka krajowa

7 proc. na obronę i wspólna deklaracja. Państwa flanki mówią jednym głosem

25.06.2026 Wideo
7 proc. wydatków na obronę w Polsce i wspólna Deklaracja Gdańska to najważniejsze ustalenia szczytu państw wschodniej flanki, który odbył się w Gdańsku.
Wideo 7 proc. na obronę i wspólna deklaracja. Państwa flanki mówią jednym głosem

Gdańsk miejscem spotkania państw najbardziej narażonych na napięcia ze Wschodu

W Gdańsku doszło do drugiego już spotkania przywódców państw tworzących format wschodniej flanki. W rozmowach uczestniczyli prezydenci Litwy i Rumunii oraz premierzy Finlandii, Estonii, Łotwy i Szwecji. Obecni byli także przedstawiciele instytucji europejskich, co nadało spotkaniu nie tylko regionalny, ale i unijny wymiar. Szczyt odbywał się równolegle z Konferencją Odbudowy Ukrainy, co dodatkowo podkreśliło związek między bezpieczeństwem regionu a wojną toczącą się za wschodnią granicą.

Dla zwykłych mieszkańców Polski, także południowo-wschodniej części kraju, takie spotkania nie są jedynie dyplomatycznym rytuałem. Za ustaleniami liderów stoją konkretne decyzje dotyczące ochrony granic, infrastruktury, wydatków wojskowych i przygotowania państw na sytuacje kryzysowe. W praktyce oznacza to dalsze inwestycje w bezpieczeństwo, większą koordynację między krajami regionu i nacisk na to, by ciężar ochrony wschodnich granic nie spoczywał wyłącznie na państwach leżących najbliżej Rosji, Białorusi i Ukrainy.

"Cieszę się, że kolejny raz wschodnia flanka z pełnym wsparciem Unii Europejskiej pokazała dziś pełną jedność oraz solidarność. Niech to będzie znak ostrzegawczy dla tych, którzy planują coś złego wobec nas"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Podczas spotkania podkreślono, że Polska od lat zabiegała o uznanie obrony wschodniej flanki za wspólną odpowiedzialność całej Unii Europejskiej. Właśnie dlatego rozmowy toczyły się również z przewodniczącą Komisji Europejskiej i komisarzem odpowiedzialnym za obronę. Z polskiego punktu widzenia to ważne, bo oznacza próbę przeniesienia części odpowiedzialności finansowej i organizacyjnej na poziom całej wspólnoty, a nie tylko państw przyfrontowych.

"Polska od lat nalegała, aby obrona wschodniej flanki była odpowiedzialnością całej UE. Dlatego dziś w tym gronie rozmawialiśmy z szefową Komisji Europejskiej i komisarzem ds. obrony"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Jednym z najważniejszych politycznych wniosków płynących ze szczytu było potwierdzenie znaczenia relacji transatlantyckich. Liderzy wskazali, że współpraca obronna ze Stanami Zjednoczonymi nadal pozostaje kluczowa dla bezpieczeństwa Europy i państw położonych na jej wschodniej rubieży. Dla obywateli oznacza to utrzymanie dotychczasowego kierunku polityki bezpieczeństwa: wzmacniania własnych sił zbrojnych przy jednoczesnym opieraniu się na sojuszu z USA.

"Nie mamy wątpliwości, że obecność i współpraca z USA dobrze służy bezpieczeństwu Europy i państw wschodniej flanki"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Deklaracja Gdańska: Rosja wskazana jako główne zagrożenie

Najważniejszym dokumentem przyjętym po spotkaniu była Deklaracja Gdańska. Sygnatariusze zapisali w niej wprost, że Rosja pozostaje największym, bezpośrednim i długoterminowym zagrożeniem dla bezpieczeństwa, pokoju i stabilności w obszarze euroatlantyckim. To sformułowanie ma znaczenie nie tylko polityczne, ale i praktyczne, ponieważ uzasadnia dalsze zwiększanie wydatków na obronę, rozwój wspólnych projektów wojskowych oraz modernizację infrastruktury potrzebnej zarówno armii, jak i służbom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo.

W deklaracji podkreślono także potrzebę dalszego, szerokiego wsparcia dla Ukrainy. Chodzi równocześnie o pomoc militarną, finansową i polityczną, a także o poparcie dla integracji Ukrainy ze strukturami euroatlantyckimi. Dla obywateli w Polsce oznacza to utrzymanie kursu, w którym bezpieczeństwo naszego kraju jest ściśle powiązane z sytuacją po drugiej stronie granicy. Im bardziej stabilna i wspierana Ukraina, tym mniejsze ryzyko destabilizacji bezpośrednio przy granicach państw regionu.

"Podzielamy bez wyjątku opinię, że sytuacja jest bardzo niestabilna. Można spodziewać się rozmaitego typu eskalacji w najbliższych tygodniach i miesiącach. Będziemy chcieli przygotować się jako grupa państw bezpośrednio wystawionych na to ryzyko, bo graniczących z Rosją, Białorusią, Ukrainą"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

To właśnie ten element wybrzmiał podczas całego spotkania najmocniej: państwa graniczące lub położone najbliżej strefy napięć chcą działać wspólnie i planować z wyprzedzeniem. Nie chodzi wyłącznie o obecność wojsk czy zakupy sprzętu. Coraz większe znaczenie ma przygotowanie administracji, infrastruktury transportowej, portów, połączeń logistycznych, a także procedur dla ludności cywilnej na wypadek różnych kryzysów. W praktyce bezpieczeństwo przestaje być wyłącznie domeną armii, a staje się sprawą obejmującą całe państwo.

"Potrzebne są nam mechanizmy niezbędne do planowania i przygotowania obywateli. Robimy coś więcej niż ochrona terytorium. Chronimy zasady, które łączą nasze kraje. Bezpieczeństwo flanki stanowi o naszym bezpieczeństwie. Nie odwlekajmy tego."

Gitanas Nauseda, Prezydent Litwy

Więcej pieniędzy, wspólne projekty i modernizacja infrastruktury

Szczyt przyniósł też bardzo konkretne deklaracje finansowe. Polska pozostaje jednym z liderów wśród państw przeznaczających największą część swoich środków na obronność i bezpieczeństwo. Zapowiedziano, że na obronę bezpośrednio i na działania z nią związane trafi w Polsce łącznie 7 proc. To poziom bardzo wysoki nawet na tle państw regionu i sygnał, że Warszawa chce utrzymać pozycję jednego z filarów bezpieczeństwa w tej części Europy. Z punktu widzenia mieszkańców oznacza to dalsze duże inwestycje publiczne w sprzęt, infrastrukturę, logistykę i zdolności reagowania kryzysowego.

"Na obronę bezpośrednio i na rzeczy związane z obroną to będzie 7%, więc udział rzeczywiście bardzo duży, bardzo solidny"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Także Estonia przedstawiła własne dane. Premier Kristen Michal poinformował, że poziom wydatków obronnych tego kraju wynosi 5,4 proc. PKB, a ostatnie 6 miesięcy przyniosło wiele działań służących wzmacnianiu bezpieczeństwa. To pokazuje, że kraje flanki wschodniej w coraz większym stopniu inwestują ponad średnią europejską, uznając to za konieczność wynikającą z położenia geograficznego. Dla obywatela to sygnał, że bezpieczeństwo kosztuje, ale też że region nie czeka biernie na rozwój wydarzeń.

"Ostatnie 6 miesięcy to czas podejmowania wielu ważnych działań dla wzmocnienia obronności i bezpieczeństwa. 5,4% PKB to jest poziom wydatków Estonii na obronność"

Kristen Michal, Premier Estonii
  • Gdański szczyt był drugim spotkaniem państw tego formatu; pierwsze odbyło się w Helsinkach w 2025 roku.
  • Polska zapowiedziała przeznaczenie 7 proc. na obronę bezpośrednio i działania z nią związane.
  • Estonia zadeklarowała wydatki obronne na poziomie 5,4 proc. PKB.
  • Według komisarza Andriusa Kubiliusa 76 mld euro z programu SAFE wykorzystują kraje wschodniej flanki.
  • Uczestnicy wskazywali, że ostatnie 6 miesięcy przyniosło wiele działań wzmacniających bezpieczeństwo regionu.

Znaczenie wydatków obronnych wykracza dziś poza sam sprzęt wojskowy. Liderzy mówili również o modernizacji infrastruktury i rozwijaniu wspólnych projektów obronnych. To może oznaczać lepsze drogi i linie transportowe o znaczeniu strategicznym, rozbudowę zaplecza logistycznego, inwestycje w zabezpieczenia portów i granic, a także większą interoperacyjność armii i służb państw regionu. Dla mieszkańców oznacza to, że część inwestycji publicznych będzie projektowana nie tylko pod codzienny ruch i gospodarkę, ale też pod odporność państwa na kryzys.

Premier Finlandii Petteri Orpo przypomniał, że format współpracy państw wschodniej flanki został ustanowiony w zeszłym roku w Helsinkach i obecnie odbyło się jego drugie spotkanie. Celem jest kontynuacja wspólnych prac i koordynacja polityki państw zagrożonych agresywnymi działaniami Rosji. To ważne, bo bezpieczeństwo regionu nie zależy od jednego szczytu, ale od regularnych uzgodnień i sprawdzania, czy deklaracje przekładają się na praktyczne działania.

"Ustanowiliśmy ten format wspólnie wraz z krajami flanki wschodniej w zeszłym roku w Helsinkach. W tej chwili spotykamy się po raz drugi i ważne jest, abyśmy kontynuowali te prace"

Petteri Orpo, Premier Finlandii

Od Bałtyku po Morze Czarne. Wspólne bezpieczeństwo całego regionu

Podczas spotkania mocno wybrzmiało, że bezpieczeństwo wschodniej flanki nie kończy się na jednym odcinku granicy. Premier Rumunii Nicușor Dan zwracał uwagę, że jedność powinna łączyć północ i południe, sięgać od wschodu do zachodu i obejmować również basen Morza Czarnego. To istotne, bo napięcia w regionie mają charakter połączony: sytuacja na Bałtyku wpływa na państwa Europy Środkowej, a wydarzenia wokół Morza Czarnego przekładają się na bezpieczeństwo całej flanki.

W tym kontekście znaczenie mają również działania podejmowane przez poszczególne kraje. Premier Szwecji Ulf Kristersson mówił o zdecydowanym podejściu wobec tzw. floty cieni oraz o ochronie zasobów morskich na Bałtyku przy jednoczesnym podtrzymywaniu prawa międzynarodowego. Dla mieszkańców regionu Morza Bałtyckiego to istotny sygnał, bo bezpieczeństwo morskie dotyczy nie tylko wojska, ale też handlu, dostaw surowców, łączności i stabilności gospodarczej.

"Szwedzkie władze wciąż działają w sposób zdecydowany wobec floty cieni, podtrzymując prawo międzynarodowe. Bronimy zasobów morskich znajdujących się na flance wschodniej, na Morzu Bałtyckim"

Ulf Kristersson, Premier Szwecji

"Potrzebujemy siły, aby zapewnić pokój"

Ulf Kristersson, Premier Szwecji

Komisarz Andrius Kubilius zwrócił uwagę, że kraje położone na flance wschodniej ponoszą obecnie największy ciężar inwestycji obronnych na rzecz całej Europy. Jak zaznaczył, to właśnie one przeznaczają największą część swojego PKB na obronność, a z programu SAFE 76 mld euro wykorzystują państwa tego regionu. W praktyce oznacza to, że wschodnia flanka staje się głównym obszarem europejskich inwestycji w bezpieczeństwo, a solidarność ma mieć wymiar nie tylko polityczny, ale też finansowy.

"Te kraje przeznaczają największą część swojego PKB na obronność, biorąc odpowiedzialność za bezpieczeństwo całego regionu. Jeśli spojrzeć na program SAFE, to 76 mld euro z tego projektu wykorzystują właśnie kraje flanki wschodniej. To dzieje się w imię solidarności całej Europy"

Andrius Kubilius, komisarz

Spotkanie w Gdańsku zakończyło się potwierdzeniem jedności państw wschodniej flanki i pełnego wsparcia ze strony Unii Europejskiej dla działań wzmacniających bezpieczeństwo regionu. Dla mieszkańców Polski najważniejszy wniosek jest prosty: polityczne deklaracje coraz wyraźniej przekładają się na pieniądze, infrastrukturę i przygotowania obejmujące nie tylko armię, ale całe państwo. W obliczu niestabilnej sytuacji międzynarodowej bezpieczeństwo staje się jednym z głównych tematów codziennej polityki, a decyzje podejmowane na takich szczytach będą miały wpływ także na życie lokalnych społeczności.